Telewizja Realu Madryt ostro skrytykowała przebieg i przekaz telewizyjny niedzielnego El Clásico, przegranego przez Królewskich 0:2 z Barceloną. W komentarzach podawano w wątpliwość pracę sędziów i systemu VAR, zarzucano manipulacje w doborze ujęć podczas transmisji oraz wskazywano na bezpośredni wpływ władz LaLigi, w tym prezesa Javiera Tebasa.
Zarzuty wobec produkcji transmisji
W relacji telewizji Realu podkreślono, że przy kontrowersyjnych sytuacjach przeciwko Realowi wcześniej pokazywano bardzo dobrą panoramę ujęć, a tym razem powtórki zostały „ukradzione” w kluczowych momentach spotkania. Według autorów komentarza, zmiany w doborze kadrów miały na celu zatuszowanie pewnych wydarzeń na boisku.
Produkcja meczu została przypisana HBS, firmie wynajętej przez Javiera Tebasa, która – według krytyków – działa jako podwykonawca Mediapro, a reżyserzy związani ze starą strukturą Mediapro rzekomo ustalają linię redakcyjną transmisji.
Krytyka decyzji sędziowskich i działania VAR
Były sędzia cytowany przez telewizję Realu stwierdził, że w starciu doszło do rzutu karnego dla Realu Madryt oraz że uderzenie łokciem przez Erica Garcíę powinno skutkować zarówno „jedenastką”, jak i wykluczeniem z boiska. Powołano się też na fakt, że brak udostępnienia nagrań sugeruje, iż pokazywane materiały są selekcjonowane.
Widzowie i komentatorzy wskazywali, że VAR nie naprawił domniemanej niesprawiedliwości, a stosowany odmienny kryterium w zależności od rywala Realu jest powtarzającym się zjawiskiem. Pojawiły się opinie, że system wtrąca się „tylko wtedy, kiedy to jest wygodne” i że obecne decyzje potwierdzają zarzuty o nierównym traktowaniu drużyn.
Obecność władz LaLigi w loży i zarzuty o wpływ na przekaz
W relacji zwrócono uwagę, że w loży na Camp Nou obecny był prezes LaLigi Javier Tebas oraz inni przedstawiciele federacji. Komentatorzy telewizji Realu wskazywali, że osoby w loży mają wpływ na to, które ujęcia są transmitowane i jakie pytania zadaje się w czasie transmisji.
Autorzy komentarzy twierdzili, że obecność najwyższych władz rozgrywek w loży tworzy „dzień, który powinien być świętem”, a jednocześnie podkreślali konieczność ostrożności, ponieważ – ich zdaniem – to oni decydują o kierunku przekazu telewizyjnego.
Ukryte powtórki, sytuacje z zawodnikami i reakcje kibiców
W materiale zwrócono uwagę na konkretne sytuacje, które rzekomo nie zostały pokazane widzom, m.in. możliwy czerwony kartonik dla Dani Olmo oraz przypadek, w którym – według autorów – nie pokazano, że Kylian Mbappé krwawił. Tego typu pominięcia uznano za celowe.
Ukryto powtórki kluczowych sytuacji, co zdaniem komentatorów sugeruje intencjonalne wybiórcze pokazywanie materiału. Dodatkowo wspomniano, że publikacja w mediach społecznościowych Kyliana Mbappé wywołała złość części kibiców Realu Madryt.

