Piłkarz Elche Josan Fernández miał zostać zatrzymany. Wspólne oświadczenie z partnerką

Hiszpańskie media poinformowały o zatrzymaniu Josana Fernándeza w związku ze zgłoszeniem dotyczącym domniemanego znęcania się. Piłkarz i jego partnerka wydali wspólne oświadczenie, w którym przekazali, że są w trakcie rozwodu, a przeciwko zawodnikowi nie toczy się obecnie postępowanie sądowe.

Sprawa dotycząca piłkarza Elche

Według doniesień 36-letni zawodnik Elche, który jest jednym z kapitanów zespołu, miał zostać zatrzymany po zgłoszeniu złożonym przez jego partnerkę, Rosę Duarte. Piłkarz miał stawić się przed organami sądowymi w Orihueli w prowincji Alicante.

Fernández i Duarte mają dwie córki i są w trakcie rozstania. W materiałach dotyczących zgłoszenia miały znaleźć się między innymi wiadomości z WhatsAppa, uznane za obraźliwe, oraz zdjęcia siniaków, które – jak twierdzono – miały powstać w wyniku opisywanych zdarzeń. Okoliczności sprawy mają zostać wyjaśnione przez właściwe organy, a zawodnikowi przysługuje domniemanie niewinności.

Wspólne oświadczenie Josana Fernándeza i Rosy Duarte

Po publikacji doniesień piłkarz i jego partnerka opublikowali wspólne oświadczenie. Przekazali, że są w trakcie rozwodu i przechodzą przez trudny okres, ale zachowują wobec siebie wzajemny szacunek.

„W związku z informacjami z ostatnich godzin dotyczącymi naszego życia prywatnego chcemy wspólnie oświadczyć, że jesteśmy w trakcie rozwodu. Jak w każdej podobnej sytuacji, przechodzimy przez delikatny okres, który nie zawsze jest łatwy. Chcemy jednak podkreślić, że zachowujemy wzajemny szacunek i chcemy przejść przez ten czas z godnością.

W związku z pojawiającymi się spekulacjami oświadczamy, że obecnie nie toczy się postępowanie sądowe przeciwko Josanowi Fernándezowi. Z szacunku dla naszej sytuacji, a przede wszystkim dla naszych najbliższych, prosimy, aby wszelkie pytania w tej sprawie pozostały w sferze prywatnej. Chcemy zakończyć wszelkie polemiki i rozpocząć ten nowy etap w normalny sposób i z szacunkiem. Dziękujemy za zrozumienie i poszanowanie naszej prywatności”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.