Kike Setién przyznał, że jego krótki pobyt w Barcelonie był jednym z najtrudniejszych okresów w karierze. Były trener opowiedział również, że zaledwie kilka dni przed objęciem katalońskiego klubu był bliski podpisania kontraktu z zespołem z Egiptu.
„Nie byłem sobą w Barcelonie”
Setién prowadził Barcelonę od stycznia do sierpnia 2020 roku. Stracił posadę po porażce 2:8 z Bayernem Monachium w Lidze Mistrzów. Jak przyznał, nie potrafił wówczas pokazać swojej prawdziwej osobowości ani zbudować w szatni takich relacji, jakie łączyły go z zawodnikami w innych klubach.
„Nie byłem sobą w Barcelonie. Albo nie potrafiłem, albo nie wiedziałem, jak to zrobić. Taka jest odpowiedź. Nie byłem sobą, bo nie jestem takim człowiekiem. Mam określony charakter, a kiedy oglądam zdjęcia z tamtego okresu, nie poznaję siebie” – powiedział Setién w podcaście „El que marca gana”.
Przed przejściem do Barcelony pracował w Betisie. Choć odchodził z klubu w atmosferze licznych wezwań do dymisji, wspominał, że relacje w drużynie były wyjątkowe.
Praca w Barcelonie i wspomnienie o Messim
Setién zwrócił uwagę, że piłkarze Barcelony dobrze znali zasady gry, które klub chciał realizować. Jego zdaniem nie trzeba było im tłumaczyć, jak grać blisko siebie, wymieniać podania, wyciągać przeciwnika do pressingu i przenosić atak w inną strefę boiska.
Trener podkreślił, że mimo trudności nie żałował przyjęcia oferty Barcelony. „Kiedyś powiedziałem Lionelowi Messiemu: »Przez 14 lat czekałem na terminy meczów Barcelony, żeby móc oglądać, jak grasz«” – wspominał.
Był bliski podpisania umowy z klubem z Egiptu
Setién opowiedział także o okolicznościach objęcia Barcelony. Zaledwie kilka dni wcześniej rozważał podpisanie kontraktu z egipskim zespołem. Otrzymywał jednak telefony z ostrzeżeniem, by nie wyjeżdżał, ponieważ może dostać ofertę z katalońskiego klubu.
„Odpowiadałem: »Ale co miałbym podpisywać z Barceloną? Co zrobiłem, żeby podpisać kontrakt z Barceloną?«” – relacjonował. Trzy dni później zadzwoniono do niego z informacją, by przygotował się do podróży i jeszcze tego samego popołudnia podpisał umowę. Setién poleciał do Barcelony i został trenerem klubu.

