Historyczny finał MŚ 2026: Argentyna zagra z Hiszpanią – pierwszy raz top 2 rankingu FIFA spotykają się w finale

Finał Mistrzostw Świata 2026 w Nowym Jorku połączy Argentynę i Hiszpanię, co stworzy co najmniej dwa precedensy w historii turnieju. Spotkanie to będzie wyjątkowe zarówno z punktu widzenia rankingu FIFA, jak i statusu obu drużyn jako aktualnych mistrzów kontynentalnych.

Top 2 rankingu FIFA po raz pierwszy w finale mundialu

Argentyna zajmuje pierwsze miejsce w rankingu FIFA, natomiast Hiszpania jest druga. To pierwszy przypadek od wprowadzenia rankingu FIFA w 1992 roku, że w finale mistrzostw świata spotykają się dwie najwyżej sklasyfikowane drużyny.

Mecz będzie też pierwszym finałem mundialu, w którym wystąpią bezpośrednio najlepsze dwie drużyny według oficjalnej listy FIFA, co podkreśla znaczenie obu reprezentacji w międzynarodowym futbolu.

Finał między obrońcami tytułów Europy i Ameryki Południowej

Spotkanie Argentyny i Hiszpanii to równocześnie pierwszy finał MŚ, w którym zmierzą się aktualny mistrz Europy i aktualny mistrz Ameryki Południowej. Argentyna jako zwycięzca Copa América, a Hiszpania jako triumfator Euro, stają do rywalizacji o tytuł mistrza świata.

Planowany wcześniej mecz między tymi drużynami o tzw. Finalissima, który miał się odbyć w Katarze pod koniec marca, nie doszedł do skutku z powodu wojny na Bliskim Wschodzie.

Argentyna jako kolejny obrońca tytułu w finale – historyczne zestawienia

Argentyna została szóstym broniącym tytułu mistrza świata, który awansował do finału następnego turnieju. „Albiceleste” już wcześniej wystąpiła w kolejnym finale po zdobyciu tytułu – miało to miejsce w 1990 roku po triumfie w 1986 roku. Brazylia osiągnęła ten wyczyn dwukrotnie (w 1962 i 1998), a podobne przypadki zanotowały także Włochy (1938) i Francja (2022).

Jednak tylko dwukrotnie mistrzowi udało się obronić tytuł – Włochom w 1938 roku oraz Brazylii w 1962 roku. Argentyna będzie miała szansę dołączyć do grona drużyn, które obroniły mistrzostwo, jeśli zwycięży w tegorocznym finale.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.