Selekcjoner Hiszpanii Luis de la Fuente podkreślił, że ani on, ani zawodnicy nie myślą o ewentualnym półfinale z Francją, dopóki nie pokonają Belgii w ćwierćfinale mistrzostw świata. Mecz Hiszpania – Belgia rozpocznie się dziś o 21:00 na stadionie w Inglewood (Kalifornia), a głównym sędzią będzie Michael Oliver (Anglia). Francja została pierwszym półfinalistą po zwycięstwie 2:0 nad Marokiem, mimo że Kylian Mbappé zmarnował rzut karny.
Pełne skupienie na Belgii
Na konferencji prasowej w nocy z czwartku na piątek de la Fuente zaznaczył: „Nie myślimy o niczym innym poza Belgią. Jeśli wygramy, wtedy będziemy rozmawiać o Francji. Ale jako profesjonalista mogę zagwarantować, że jesteśmy całkowicie skupieni na jutrzejszym meczu”.
Trener dodał, że oglądał mecz Francji z Marokiem i ocenił, że „Francja była lepsza. Wiemy, na co ich stać”. Wyraził też wielki szacunek dla Belgii po ich przekonującym zwycięstwie 4:1 nad gospodarzami turnieju USA. Belgia jest bardzo silnym zespołem z zawodnikami, którzy są przyzwyczajeni do zwycięstw, stwierdził de la Fuente.
Styl gry i rola poszczególnych zawodników
Hiszpania jest obecnie jedyną drużyną w turnieju, która nie straciła jeszcze gola, ale nie należy też do najbardziej bramkostrzelnych reprezentacji. Trener tłumaczy to drobnymi różnicami w detalach: „Rozumiem, co mogę kontrolować, i gdy to robię, robię to bardzo dobrze. Cokolwiek innego się stanie, jest poza naszą kontrolą. To daje mi dużo spokoju”.
De la Fuente chwalił wkład Mikel Oyarzabala, który zdobył cztery bramki na tym turnieju, oraz młodego Lamine’a Yamala, który strzelił jak dotąd raz. Trener podkreślił rosnącą dojrzałość Yamala i jego wkład również w defensywę: „On poprawia swoje występy w ataku z każdym kolejnym meczem”. Sukces Hiszpanii opiera się na wysiłku zespołowym, a nie na indywidualnym blasku, dodał.
Merino, kontuzja i zaufanie trenera
Mikel Merino był autorem zwycięskiej bramki w doliczonym czasie przeciwko Portugalii, która dała Hiszpanii awans do ćwierćfinału. Merino niemal stracił szansę na udział w turnieju z powodu stresowej zmiany i operacji pod koniec stycznia, a w miesiącach poprzedzających mistrzostwa rozegrał mniej niż 30 minut, lecz de la Fuente nie miał wątpliwości co do jego obecności w składzie.
Selekcjoner podkreślił więź z Merino: „Czuję wielką sympatię do wszystkich piłkarzy, ale z Mikelem Merino jest coś specjalnego, bo znamy się od dawna. Gdyby trzeba było, pojechałbym po niego własnym samochodem. On jest światowej klasy pod każdym względem – zachowaniem na boisku, w szatni i poza nią”. W kontekście rywali pojawiła się też krótka wypowiedź Jeremy’ego Doku’a: „Wiem, że muszę zdobywać więcej goli”.

