Daniel Carvajal przeszedł już badania medyczne, ale jego transfer do Getafe stanął pod znakiem zapytania. Powodem jest klauzula, która pozwoliłaby mu odejść z klubu podczas zimowego okna transferowego.
Carvajal chce mieć możliwość odejścia w styczniu
Roberto Gómez poinformował, że były zawodnik Realu Madryt nalega na zapis umożliwiający mu natychmiastowe rozwiązanie umowy z Getafe, jeśli zimą otrzyma ofertę z innego klubu. To właśnie ta klauzula ma być główną przeszkodą w sfinalizowaniu transferu.
Prezes Getafe Ángel Torres początkowo określał negocjacje jako bardzo zaawansowane, ale później zmienił ton. Według Gómeza wpływ na stanowisko władz klubu miało żądanie piłkarza, który chciałby zagwarantować sobie możliwość odejścia już po kilku miesiącach.
Getafe nie chce ryzykować krótkiej umowy
Władze klubu niechętnie podchodzą do pomysłu podpisania kontraktu z zawodnikiem, który mógłby odejść w styczniu po otrzymaniu interesującej propozycji. Gómez zaznaczył, że umowa obowiązująca zaledwie przez kilka miesięcy byłaby trudnym kompromisem dla klubu.
Przeszkodą są również kwestie finansowe i administracyjne związane z przepisami La Liga, ale – jak podkreślił dziennikarz – kluczowe znaczenie ma sporna klauzula. „Zawodnik nalegał na konkretny zapis: jeśli zimą pojawi się oferta, będzie mógł odejść z Getafe. Oczywiście trzeba było też spełnić wymagania La Liga” – wyjaśnił Gómez.
Mimo komplikacji dziennikarz nie wykluczył, że sytuacja może się jeszcze zmienić. „Uwaga, bo wciąż może dojść do nieoczekiwanego rozstrzygnięcia albo transferowej bomby. Zobaczymy, co wydarzy się w odpowiednim momencie” – podsumował.

