Cucurella o adaptacji w Realu Madryt. „Wciąż dopracowujemy szczegóły”

Marc Cucurella przyznał, że wciąż przyzwyczaja się do stylu gry Realu Madryt i nie wypracował jeszcze pełnego porozumienia z Viníciusem Júniorem. Hiszpański obrońca zwrócił też uwagę, że szybkie ataki zespołu ograniczają jego możliwości dołączania do akcji ofensywnych.

Inny styl niż w reprezentacji Hiszpanii

Cucurella trafił tego lata do Realu Madryt z Chelsea za 55 milionów euro. Po zdobyciu mistrzostwa świata z reprezentacją Hiszpanii rozpoczął nowy etap kariery, ale – jak przyznał w rozmowie z „As” – nadal szuka swojego miejsca w drużynie z Madrytu.

– Styl gry Realu i reprezentacji Hiszpanii jest inny. Ze względu na charakterystykę naszych zawodników w Madrycie dużo biegamy i przeprowadzamy szybkie ataki. Często wymaga to od nas większego wysiłku fizycznego – powiedział lewy obrońca.

Piłkarz zaznaczył, że Real nie zakończył najlepiej okresu przed przerwą, ale traktuje to jako część procesu. Jego zdaniem zespół potrzebuje czasu, by lepiej zgrać się i w pełni odnaleźć w nowym układzie.

Współpraca z Viníciusem wymaga czasu

Cucurella nie ukrywa, że wciąż pracuje nad porozumieniem z Viníciusem, z którym dzieli lewą stronę boiska. Obaj mieli niewiele okazji, by sprawdzić tę współpracę w meczach towarzyskich, i niemal od razu musieli wejść w rytm spotkań o stawkę.

– To nie jest łatwe, wciąż dopracowujemy szczegóły. Dla Viníciusa relacja ze mną jest inna niż ta, którą miał z poprzednimi bocznymi obrońcami. Rozumiem, że wszystko musi wydarzyć się stopniowo. Gramy wiele meczów, więc trudno znaleźć czas na pracę nad tym – wyjaśnił Hiszpan.

Obrońca pozytywnie ocenił jednak zaangażowanie Brazylijczyka. Zauważył, że Vinícius pracuje dla drużyny i stara się jej pomagać. Cucurella uznał to za dobry początek budowania wspólnego zrozumienia na boisku.

Szybkie ataki ograniczają wejścia obrońców

Nowy piłkarz Realu dostrzega również, że ofensywna siła Viníciusa, Kyliana Mbappé i Jude’a Bellinghama wpływa na jego rolę w ataku. Gdy obrońcy odzyskują piłkę, gwiazdy zespołu błyskawicznie ruszają do przodu, a akcja często kończy się, zanim boczny obrońca zdąży do niej dołączyć.

– Często, kiedy chcę zaatakować, oni poruszają się tak szybko, że już oddali strzał i nie mam czasu. Bocznym obrońcom może być trudniej dotrzeć do linii końcowej, bo brakuje nam na to czasu – przyznał Cucurella.

Jego zdaniem Real powinien czasem dłużej utrzymywać się przy piłce i lepiej kontrolować grę. Pozwoliłoby to drużynie ustawić się na połowie rywala, a po ewentualnej stracie szybciej zareagować. Hiszpan podkreślił, że takie rozwiązania mogą być szczególnie ważne po krótkim okresie przygotowawczym.

Krótki okres przygotowawczy przed sezonem

Cucurella przypomniał, że przygotowania rozpoczął 10 sierpnia, zaledwie miesiąc przed rozmową. Zazwyczaj przedsezonowy okres trwa około miesiąca i obejmuje mecze towarzyskie, które pomagają nowym zawodnikom poznać kolegów z drużyny oraz złapać rytm.

– W tym roku wszystko dzieje się trochę w pośpiechu. Mamy elementy do poprawy i sprawy, których nie kontrolujemy wystarczająco dobrze, ale widzimy też wiele powodów do optymizmu. Poziom jest wysoki i myślę, że z czasem możemy zbudować świetny zespół – podsumował obrońca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.