Frenkie de Jong skrytykował anulowanie gola Pau Cubarsíego w półfinałowym meczu Pucharu Króla, określając pokazywane w telewizji kadry jako niewiarygodne; Barcelona przegrała 0:4 z Atlético Madryt, a klub rozważa oficjalną skargę z powodu decyzji sędziowskiej i błędu VAR.
Reakcja De Jonga na anulowanego gola
Holenderski pomocnik Frenkie de Jong (28 lat) wyraził wściekłość i rozczarowanie po tym, jak sędzia Juan Martínez Munuera anulował bramkę Pau Cubarsíego po ponad sześciu minutach przeglądu przez VAR, którego pracami kierował Pablo González Fuertes.
De Jong stwierdził, że „nie było spalonego” w analizowanej sytuacji, kwestionując wiarygodność obrazu pokazanego w telewizji. Piłkarz dodał, że kadr nie ukazywał kontaktu z piłką, a następnie pokazano ujęcie, w którym Fermín oddaje strzał, a obrońca znajduje się metr za Robertem Lewandowskim.
Decyzja sędziego i brak technologii SAOT
Sędzia Juan Martínez Munuera podjął decyzję o anulowaniu bramki po przeglądzie trwającym ponad sześć minut, kierowanym przez VAR prowadzony przez Pablo González Fuertes. W trakcie analizy nie zastosowano systemu półautomatycznego wykrywania pozycji spalonej (SAOT).
Służby VAR rysowały linie manualnie, co według zawodników Barcelony budzi zastrzeżenia co do precyzji i wiarygodności zastosowanych materiałów wizualnych. De Jong zasugerował też wątpliwości dotyczące autentyczności pokazywanego obrazu, mówiąc, że jeśli to nie jest materiał wygenerowany przez sztuczną inteligencję, to i tak sprawa jest skandaliczna.
Możliwa skarga Barcelony
W szatni Barcelony panowało duże niezadowolenie nie tylko z wysokiej porażki 0:4, ale także z braku użycia systemu SAOT przy analizie spalonego przy bramce Cubarsíego.
Klub rozważa złożenie oficjalnej skargi do Hiszpańskiej Królewskiej Federacji Piłkarskiej (RFEF) w związku z decyzją sędziowską i błędem VAR.

