Stuttgart zremisował u siebie z Atlético Madryt 1:1 w meczu trzeciej kolejki Ligi Mistrzów. Gospodarze objęli prowadzenie po golu Jamie’ego Lewelinga, a po przerwie wyrównał Julián Álvarez. W 64. minucie goście musieli grać w osłabieniu.
Leweling dał prowadzenie Stuttgartowi
Stuttgart, który wygrał dwa pierwsze spotkania w fazie ligowej, od początku ruszył do ataku. Już w pierwszej minucie Jan Oblak obronił strzał Bilala El Khannoussa, a chwilę później zatrzymał mocne uderzenie Joshy Vagnomana. Swoich szans szukali także Chris Führich i Angelo Stiller, ale ich próby nie przyniosły gola.
Atlético długo nie potrafiło odpowiedzieć na ofensywę gospodarzy. Pierwszy strzał oddało dopiero w 18. minucie, gdy Mark Pubill uderzył głową nad poprzeczką. W 36. minucie Stuttgart wyszedł na prowadzenie: Jamie Leweling uderzył z okolicy łuku pola karnego, piłka odbiła się od Mortena Hjulmanda i wpadła do siatki, mijając Oblaka.
Przed przerwą Atlético miało jeszcze okazję po rzucie rożnym. David Hancko uderzył głową, ale trafił prosto w ręce Fabiana Bredlowa.
Gol Álvareza i czerwona kartka
Goście mocno rozpoczęli drugą połowę i szybko doprowadzili do remisu. Ademola Lookman zagrał niską piłkę w pole karne, a Julián Álvarez uderzył z pierwszej piłki w górny róg bramki. Po wyrównaniu Atlético przejęło inicjatywę, a strzał Pabla Barriosa obronił nogą Bredlow.
W 64. minucie Atlético straciło zawodnika. Morten Hjulmand obejrzał bezpośrednią czerwoną kartkę za niebezpieczny wślizg na Stillerze. Osłabieni goście zostali zepchnięci do obrony, a Stuttgart długo naciskał na ich bramkę.
Gospodarze nie zdołali jednak wykorzystać przewagi. Chabot po uderzeniu głową z dobrej pozycji posłał piłkę obok bramki, a strzał Prömela obronił Oblak. Atlético utrzymało remis, kończąc serię sześciu kolejnych zwycięstw we wszystkich rozgrywkach. Stuttgart pozostał niepokonany w fazie ligowej Ligi Mistrzów.

