Ronaldinho odmienił Barcelonę. Xavi wspomina wpływ Brazylijczyka na klub

Transfer Ronaldinho do Barcelony w 2003 roku zapoczątkował nowy rozdział w historii katalońskiego klubu. Xavi Hernández wspomina, jak obecność Brazylijczyka zmieniła nastawienie drużyny i pomogła jej wrócić na europejski szczyt.

Gol, który zapadł kibicom w pamięć

Fani Barcelony do dziś pamiętają pierwsze trafienie Ronaldinho na Camp Nou. Brazylijczyk po indywidualnym rajdzie oddał mocny strzał z dystansu, po którym piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki Sevilli.

Więź między kibicami a zawodnikiem z numerem 10 na koszulce nawiązała się od pierwszych chwil. Ronaldinho zachwycał dryblingami, podaniami i golami, a jego charakterystyczny uśmiech stał się jednym z symboli tamtej Barcelony. Poprowadził drużynę do triumfu w Lidze Mistrzów w Paryżu.

Xavi o wpływie Ronaldinho na Barcelonę

Xavi Hernández, który był ważną postacią zespołu w tamtym okresie, wspominał moment przybycia Brazylijczyka do klubu. „Ronaldinho bardzo nam pomógł. Pamiętam, co wtedy pomyślałem: mamy tego zawodnika i jesteśmy znacznie bliżej zwycięstw, bo dysponujemy najlepszym piłkarzem na świecie” – powiedział były pomocnik.

Podkreślił też, że Ronaldinho odmienił atmosferę w drużynie i całym klubie. „Zmienił nasze nastawienie. Zawsze pamiętam go uśmiechniętego, wykonującego swój charakterystyczny gest palcami. Wszyscy w Barcelonie znów nabrali entuzjazmu, a świat futbolu nie przestawał mówić o tym, co Ronaldinho robił na boisku. Zaczęliśmy grać na zupełnie innym poziomie, kiedy był obok nas” – wspominał Xavi.

Dlaczego era Brazylijczyka nie trwała dłużej?

Zapytany, czy za końcem świetnego okresu Ronaldinho stały pogłoski o nocnym życiu i imprezach, Xavi odrzucił takie wyjaśnienie. „Myślę, że chodziło o jego psychikę i nastawienie. Wygrał wszystko – mistrzostwo ligi, Ligę Mistrzów i Złotą Piłkę. Potem jakby powiedział sobie: «To już koniec, wykonałem swoją pracę». To była kwestia mentalności, a nie imprez” – stwierdził.

Ronaldinho opuścił Barcelonę w 2008 roku i przeniósł się do Milanu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.