Pablo Barrios w wieku 14 lat opuścił akademię Realu Madryt, mimo że był kapitanem i jednym z liderów drużyny do lat 14. Dziś jest ważną postacią Atlético, a jego historia skłania do pytań o decyzję podjętą przez klub z Chamartín.
Real Madryt nie znalazł miejsca dla Barriosa
David Medina w komentarzu dla „Marki” przypomina, że Barrios wyróżniał się już od momentu przybycia do akademii Realu. Mimo to chłopak z Moratalaz musiał kontynuować obiecującą karierę poza Valdebebas.
Zainteresowanie zawodnikiem wykazywały Villarreal i Espanyol, ale sytuację zmieniło pojawienie się Atlético. Barrios trafił do pierwszej drużyny i stopniowo przebijał się do składu.
Barrios jedną z gwiazd Atlético
Jak zauważa Medina, pomocnik tak pewnie zadomowił się w seniorskiej piłce, że dziś jest jedną z największych gwiazd Atlético. Jego rozwój może skłonić działaczy Realu do zastanowienia się, dlaczego w klubie zabrakło miejsca dla tak utalentowanego piłkarza.
Autor komentarza zwraca też uwagę, że Real Madryt wciąż bezskutecznie szuka klasowych pomocników po odejściu Toniego Kroosa i Luki Modricia. „Ile Real Madryt zapłaciłby dziś za takiego piłkarza? Czy ma pomocnika o większym talencie niż ten madrytczyk? Ilu ludzi, którzy wtedy kierowali akademią Realu, przeklina dziś decyzję, która teraz wydaje się niewytłumaczalna?” – pyta Medina.

