Real Madryt intensywnie pracuje nad pozyskaniem Rodriego, zdobywcy „Złotej Piłki” za 2024 rok, jednak dopięcie transferu oraz przyjście Yana Diomande zależą od przeprowadzenia kilku odejść z pierwszej kadry. Klub musi zwolnić miejsca w składzie, zanim sfinalizuje nowe transfery.
Real stawia na Rodriego
Po zabezpieczeniu transferu Yana Diomande, którego oficjalne przedstawienie ma się odbyć w najbliższym czasie, głównym celem Realu Madryt stał się Rodri. Klub, prowadzony przez José Mourinho, traktuje pomocnika jako priorytet w kontekście wzmocnienia środka pola.
Władze Realu rozpoczęły już kontakty w sprawie transferu i wierzą, że zawodnik jest otwarty na przejście do Madrytu. Transfer może kosztować między 40 a 70 mln euro, a do ustalenia pozostaje oczekiwana przez Manchester City kwota odstępnego. 30-letni pomocnik ma wciąż rok obowiązującego kontraktu z angielskim klubem, który zapłacił za niego 70 mln euro latem 2019 roku. Dodatkowo, ze stadionu Santiago Bernabéu dochodzą informacje o zawarciu nowej umowy opiewającej na 120 mln euro.
Konieczność odejść w kadrze jako główna przeszkoda
Aby doprowadzić do transferów Rodriego i Diomande, Real musi zwolnić miejsce w składzie, który obecnie liczy 25 zarejestrowanych piłkarzy. Aby sfinalizować transfery, klub musi zwolnić miejsca w kadrze, co jest główną barierą w tym momencie.
Operacja związana z transferami wychodzącymi trwa dłużej niż oczekiwano. Zawodnikami, którzy najbardziej prawdopodobnie mogą opuścić klub, są Asensio, Mastantuono i Gonzalo García, jednak jak dotąd żaden z nich nie wydaje się chętny do ułatwienia tego procesu. Yan Diomande jest już dogadany, jego oficjalne przedstawienie planowane jest wkrótce.

