Real Madryt ma na koncie siedem kolejnych zwycięstw we wszystkich rozgrywkach, a w ostatnich 11 meczach triumfował 10 razy. Po środowym zwycięstwie 3:2 z AEK-iem w Atenach Królewskich czeka wyjazdowe spotkanie z Valencią. José Mourinho podkreślił, że jego zespół musi zagrać na najwyższym poziomie.
Mourinho o zmęczeniu zespołu i meczu z Valencią
Szkoleniowiec ocenił, że drużyna jest w dobrym stanie, choć po spotkaniu w Atenach wróciła do domu nad ranem. Piłkarze zostali w ośrodku, by odpocząć, a następnie odbyli trening regeneracyjny. Ich reakcje po zajęciach były pozytywne.
– Będzie trudno, ale nie będziemy dramatyzować. Najważniejszy jest dla mnie jutrzejszy mecz. To jedno z najtrudniejszych spotkań w całej La Lidze. Trener Valencii jest wymagającym rywalem, ma ogromne doświadczenie i jasno określoną filozofię gry. Żeby wygrać, musimy zaprezentować się na najwyższym poziomie – powiedział Mourinho.
Szkoleniowiec zapowiedział, że w meczu z Valencią zagrają Konaté i Dean Huijsen. Dodał, że sztab będzie odpowiednio rozdzielał minuty między zawodników, którzy mogą wystąpić. Zwrócił też uwagę, że dzięki rozegraniu spotkania w sobotę piłkarze udający się na zgrupowania reprezentacji będą mogli odpocząć w niedzielę.
Decyzja Cristiano Ronaldo i rola Valverde
Mourinho odniósł się również do decyzji Cristiano Ronaldo o zakończeniu występów w reprezentacji. Podkreślił, że należy ją uszanować, ale nie oznacza ona końca kariery piłkarza.
– Kto go zna, wie, że wciąż ma przed sobą cele. Chciałbym jedynie, żeby jego pożegnanie z piłką wyglądało inaczej niż to z wczoraj. Jeśli chodzi o to, czy widzę go w roli trenera, nie wiem, co powiedzieć. Jest na to zdecydowanie za wcześnie – stwierdził.
Zapytany o rozwój Federico Valverde jako kapitana i zawodnika, Mourinho zaznaczył, że nie może porównać go z poprzednim sezonem, bo wtedy go nie znał. Opisał go jako profesjonalistę, skromnego człowieka i dobrego kolegę z drużyny. Dodał, że opaska kapitańska jeszcze bardziej wzmocniła jego poczucie odpowiedzialności.
Vinícius i plany na kolejne mecze
Mourinho podkreślił, że dobro zespołu zawsze stawia ponad interesem pojedynczego zawodnika. Zaznaczył, że Vinícius wystąpił w dwóch ostatnich meczach Ligi Mistrzów, ale kolejne decyzje podejmie, gdy sytuacja wróci do normy i piłkarz będzie w pełni dyspozycyjny.
– Jako trener nie myślę tylko o jednym meczu, ale o całej serii spotkań, która nas czeka. Mecz z AEK-iem był odpowiedni dla Viníciusa. Trzeba robić wszystko, by utrzymywać zawodników na najwyższym poziomie, próbować różnych rozwiązań taktycznych i indywidualnego podejścia do piłkarzy – powiedział.
– Słaby zawodnik zawsze pozostanie słabym zawodnikiem, ale dobry piłkarz również może mieć gorsze momenty. Gdyby Vinícius był słaby, jego występ w Atenach uznano by za dobry. Będzie dalej pracował, a kiedy przyjdzie czas na decyzję, kto zagra, zespół będzie ważniejszy od pojedynczego zawodnika – dodał trener.
„Przed nami jeszcze dużo pracy”
Mourinho przyznał, że jego drużyna w kilku meczach musiała odrabiać straty. Jego zdaniem zdolność do odwracania losów spotkania świadczy między innymi o sile i głębi kadry, zaufaniu w zespole oraz świadomości znaczenia klubowych barw. Zwrócił jednak uwagę, że konieczność odrabiania strat ma także negatywną stronę, nad którą trzeba pracować.
– Przed nami jeszcze dużo pracy – podkreślił szkoleniowiec.
Zapytany o przerwę reprezentacyjną i ryzyko utraty dobrej formy, odpowiedział, że koncentruje się na najbliższym spotkaniu. Nie martwi go to, że piłkarze będą mieli zaszczyt reprezentować swoje kraje. Jego głównym zmartwieniem jest starcie z wypoczętą Valencią, która miała cały tydzień na przygotowania.
Mourinho o meczu Atlético z Barceloną i tragedii piłkarza Tenerife
W niedzielę Atlético zmierzy się z Barceloną. Mourinho stwierdził żartobliwie, że chciałby porażki obu drużyn, choć wie, że to niemożliwe. Dodał, że niezależnie od wyniku ktoś straci punkty, a sam rezultat nie ma dla niego większego znaczenia.
Trener został również zapytany, czy kolejka powinna zostać przełożona z powodu tragedii związanej z piłkarzem Tenerife. Zaznaczył, że zgodnie z informacjami, które otrzymał, hołd zostanie oddany we wszystkich rozgrywkach. Jego zdaniem najlepiej byłoby móc zapytać o zdanie Jesúsa de Miguela, ale w tej sytuacji decyzję mogliby podjąć jedynie jego rodzina i koledzy z drużyny.
– Tylko oni mogą odpowiedzieć, czy chciałby, żeby futbol się zatrzymał, czy żeby uczczono jego pamięć na stadionach i we wszystkich ligach hiszpańskiej piłki. Nie sądzę, żeby ktokolwiek z nas mógł rozstrzygnąć tę sprawę – powiedział Mourinho.

