Real Madryt po zwycięstwie nad Barceloną przygotowuje się do kolejnego wyjazdowego meczu. Przed niedzielnym spotkaniem z Racingiem Santander José Mourinho mówił o napiętym terminarzu, sytuacji Viníciusa i Kyliana Mbappé oraz o podejściu drużyny do ostatnich wyników.
Mourinho zapowiada trudny mecz z Racingiem
Real Madryt wygrał pięć ostatnich spotkań we wszystkich rozgrywkach, a teraz czeka go seria czterech meczów wyjazdowych. Najbliższy z nich odbędzie się w niedzielę o 16:15 w Santanderze. Racing po pięciu meczach od powrotu do elity ma na koncie trzy zwycięstwa i dwa remisy przed własną publicznością.
– Dobrze się czujemy i solidnie przygotowaliśmy się do tego spotkania. Racing dobrze gra. To będzie trudny mecz. Nasze ostatnie zwycięstwo będzie miało dużą wartość, jeśli wygramy ponownie. W przeciwnym razie nie będzie miało takiego samego znaczenia. Musimy szanować Racing. To drużyna z bardzo charakterystycznym planem gry. Wiemy, jak trudne zadanie nas czeka – powiedział Mourinho.
Przed rozpoczęciem spotkania z mediami trener Realu przekazał wyrazy wsparcia rodzinom ofiar katastrofy kolejowej w Urdu. – W imieniu własnym i wszystkich osób pracujących w Realu Madryt chcę wyrazić solidarność z rodzinami i bliskimi ofiar. Przesyłamy im wyrazy współczucia i wsparcia – powiedział.
Mourinho o Złotej Piłce, Kane’ie i Bellinghamie
Trener Realu odniósł się do wyników głosowania na zdobywcę Złotej Piłki. Przyznał, że cieszy go wyróżnienie Harry’ego Kane’a, choć żałuje, że nagrody nie otrzymał jego zawodnik.
– Miałem przywilej pracować z Harrym Kane’em. To znakomity piłkarz, profesjonalista i człowiek. Oczywiście jestem rozczarowany, że mój zawodnik nie wygrał, ale muszę być szczery: bardzo cieszę się z sukcesu Harry’ego. Zasługuje na taką radość. To ukoronowanie jego kariery – stwierdził Mourinho.
Szkoleniowiec podkreślił również wyjątkowość Kyliana Mbappé, a zaskoczenie wyraził z powodu 11. miejsca Jude’a Bellinghama w plebiscycie. – Kylian jest wyjątkowy. Co roku przyznajemy Złotą Piłkę, a niektórzy piłkarze zdobywali ją kilka razy. Najlepszy zawodnik w historii mistrzostw świata jest jednak tylko jeden. To coś absolutnie wyjątkowego, a Kylian jest wyjątkowy – powiedział.
„Naszym celem jest zdobycie mistrzostwa”
Mourinho zapewnił, że zwycięstwo z Barceloną nie zmieniło codziennego funkcjonowania zespołu. Zwrócił uwagę, że zawodnicy zachowują spokój zarówno po porażkach, jak i po udanych występach.
– W Barcelonie świętowaliśmy, ale potem wsiedliśmy do autobusu, później do samolotu, mieliśmy dzień wolny, a następnie normalnie trenowaliśmy. Z taką samą koncentracją i motywacją. Widziałem poważne podejście do przygotowań. Cieszy mnie dojrzałość drużyny – powiedział trener.
– Naszym celem w tym sezonie nie jest wygranie jednego meczu z Barceloną, tylko zdobycie mistrzostwa. Staramy się podążać właśnie tą drogą – dodał.
Vinícius i skład Realu Madryt
Zapytany o optymalny skład oraz rolę Viníciusa, Mourinho zaznaczył, że nie ma stałej jedenastki. Według niego współczesny futbol jest szybszy i bardziej intensywny, dlatego trudno z góry określić, którzy zawodnicy będą regularnie rozpoczynać mecze.
– Nie myślę o indywidualnej sytuacji Viníciusa. Nie mam stałego składu. Jedenastka dzisiaj może wyglądać inaczej za dwa tygodnie. Mam wrażenie, że drużyna jest lepsza, kiedy w środku pola mam zawodników o różnych charakterystykach. To zasada, ale nie nazywam ich z tego powodu podstawowymi piłkarzami – wyjaśnił.
Vinícius nie występuje obecnie w lidze, ale gra w Lidze Mistrzów. Mourinho podkreślił, że liczy na jego powrót do rozgrywek ligowych po zakończeniu kary. – Bardzo go chcę i potrzebuję. Nie mówię, że od razu będzie podstawowym zawodnikiem, ale nie będzie też problemem. To znakomity piłkarz, którego będziemy mieć do dyspozycji w bardzo dobrym składzie – zaznaczył.
Trener nie zgodził się również ze stwierdzeniem, że Real jest lepiej zbalansowany bez Viníciusa w wyjściowej jedenastce. – Widzę grupę, która pracuje nad tym, by stać się drużyną. Wszyscy trzymają się tego samego modelu gry: sposobu pressingu, ustawienia bloku i budowania akcji. To proces. Możesz zmienić dwóch lub trzech zawodników i nic nie powinno się zmienić. Do tego dążymy – powiedział.
Mourinho o Mbappé i sprawie związanej z Chinami
Szkoleniowiec zapewnił, że wydarzenia poza boiskiem nie wpłynęły na Mbappé. Odniósł się także do doniesień dotyczących wykorzystania sztucznej inteligencji do manipulowania wizerunkiem piłkarza.
– Jestem spokojny, bo moim klubem jest Real Madryt, a zawodnikiem, którego mamy, jest Kylian Mbappé. Klub i Kylian zareagowali natychmiast i z klasą. Czuję się w pełni reprezentowany przez stanowiska obu stron – stwierdził Mourinho.
Trener pochwalił również zachowanie Mbappé po tym, jak Złotą Piłkę otrzymał Kane. – Jest bardzo inteligentny i dojrzały. Ma ogromną pewność siebie, a jednocześnie klasę. W jego reakcji zobaczyłem wyłącznie szacunek. Czym innym jest wiedzieć, że jest się najlepszym, a czym innym okazać szacunek komuś, kto także wiele zrobił, by zdobyć nagrodę – powiedział.
Mourinho określił wykorzystanie sztucznej inteligencji do manipulowania wizerunkiem jako jedno z zagrożeń współczesnego świata. Dodał, że Mbappé zachował się odpowiedzialnie wobec klubu, a Real nie ma już nic więcej do zrobienia w tej sprawie.
Trener nie spodziewa się odejścia Trenta
Mourinho przyznał, że nie chciałby, by Trent rozważał odejście w styczniu, ale podkreślił, że decyzje dotyczące składu podejmuje z myślą o drużynie. Wspomniał też o przesunięciu Fede Valverde do środka pola i rozmowie z Trentem oraz Denzel’em Dumfriesem.
– Nie lubię wywoływać u piłkarzy negatywnych emocji. Kiedy budujesz skład z dwoma zawodnikami na pozycję, a wystawiasz trzeciego, nie jest to dla mnie łatwe. Są jednak rzeczy ważniejsze od tych odczuć – rzeczy, które w danym momencie są istotniejsze dla drużyny – wyjaśnił.
– Uznałem, że muszę zmienić środek pola i przesunąć tam Fede. Myślałem o zespole, a nie o poszczególnych zawodnikach. Trent i Dumfries dobrze przyjęli wyjaśnienie, że była to decyzja w interesie drużyny, a nie przeciwko nim. Ostatecznie wszyscy będą grać – dodał.
Trener nie sądzi, by któryś z zawodników poprosił o odejście. Zaznaczył, że w trakcie sezonu pojawiają się zawieszenia, zmęczenie i kontuzje, dlatego każdy będzie potrzebny.
„Jestem bardziej zrównoważony”
Mourinho przyznał, że z czasem stał się mniej podatny na krytykę i bardziej otwarty na analizowanie swojej pracy. Nie uważa jednak, by zmienił się w bardziej ofensywnego lub defensywnego trenera.
– Z biegiem lat stałem się bardziej zrównoważony wobec tego, co mówią ludzie. Krytyka już na mnie nie wpływa. Nadal uważam, że za to, co wydarzyło się w Barcelonie, odpowiadają piłkarze. Jestem bardzo szczęśliwy, kiedy po meczu mam poczucie, że im pomogłem – powiedział.
– Nie jestem ani odważniejszy, ani mniej odważny. Trener defensywny z pierwszego okresu mojej pracy to ten sam, który zdobył 100 punktów i strzelił ponad 120 goli. Chciałbym, żebyśmy również w tym sezonie zdobyli tyle punktów i strzelili tak wiele bramek. Zmieniło się to, że nie jestem już tak uparty. Jestem otwarty na analizowanie i wyciąganie wniosków – dodał.
Napięty terminarz i cztery wyjazdy z rzędu
Real czeka seria czterech kolejnych spotkań wyjazdowych. Mourinho zwrócił uwagę, że gra na obcym stadionie oznacza również konieczność mierzenia się z dopingiem kibiców gospodarzy. Wspomniał też o kolejnym meczu w Atenach z AEK, który zagra wcześniej derby z Panathinaikosem.
– To będzie trudne, ale właśnie wtedy liczą się nasza odporność i umiejętność mądrego podejścia do sytuacji. Nie mam wątpliwości, że czeka nas wymagający okres. Cztery kolejne mecze na wyjeździe to niemal wyjątkowa sytuacja – powiedział.
Trener skrytykował także układ terminarza. Jak stwierdził, Real miał rozegrać wcześniejszy mecz dzień wcześniej, a spotkanie z Valencią przesunięto z niedzieli na sobotę. W efekcie zespół ma rozegrać trzy mecze w ciągu siedmiu dni.
– To świetny „prezent”, który nam przygotowano – nie wiem, czy przez La Ligę, czy przez telewizje. Musimy sobie z tym poradzić – podsumował Mourinho.

