Nico Williams ujawnił, jak przypadkowy kontakt pomógł Hiszpanii zdobyć decydującą bramkę

Nico Williams zdradził, że przepychanka z Nahuelem Moliną pomogła mu dosięgnąć piłki przy akcji zakończonej golem Ferrana Torresa. Hiszpan opowiedział też o problemach zdrowotnych, z którymi zmagał się przed turniejem.

Nieoczekiwana pomoc przy decydującym golu

Niepozorny moment na boisku okazał się ważny dla triumfu Hiszpanii na mistrzostwach świata ubiegłego lata. W rozmowie z „Football Emotion” Nico Williams opowiedział o kulisach akcji, która zakończyła się bramką Ferrana Torresa i zapewniła „La Roją” drugi tytuł mistrzowski.

Piłkarz Athleticu Bilbao przyznał, że podczas dośrodkowania Pedro Porro niespodziewanie pomógł mu obrońca rywali, Nahuel Molina. Pchnięcie dało Williamsowi rozpęd potrzebny do dosięgnięcia piłki i skierowania jej w stronę Ferrana.

„Ludzie prawdopodobnie nie zwrócili na to uwagi, ale gdyby mnie nie popchnął, za nic w świecie nie doszedłbym do piłki. Kiedy opadała, uderzył mnie i odepchnął obiema rękami. Wcześniej myślałem, że nie mam szans, ale po tym pchnięciu pomyślałem, że jednak zdążę. Nie miałem czasu na bezpośredni strzał, więc po prostu trąciłem piłkę. Ferran nadbiegł i ją wpakował” – wspominał Williams.

Problemy zdrowotne przed turniejem

Skrzydłowy opowiedział również o trudnym okresie przed mistrzostwami, naznaczonym problemami fizycznymi i niepewnością. W marcu przechodził leczenie zachowawcze w Pampelunie i Anglii. W tym czasie selekcjoner Luis de la Fuente zapewniał go, że liczy na niego, o ile powrót do zdrowia przebiegnie pomyślnie.

Pod koniec sezonu klubowego Williams złapał dobrą formę i zdobył dwie bramki w meczu z Alavés. Po kolejnym wspierającym go kontakcie z selekcjonerem pojawiło się jednak nowe zmartwienie: uraz tylnej części uda, który mógł wykluczyć go z gry na miesiąc. Badania przyniosły lepsze wieści, niż się spodziewano, i pozwoliły mu wrócić do zdrowia w ciągu dwóch tygodni.

W okresie przygotowawczym Williams realizował specjalny plan rehabilitacji bez piłki razem z Lamine Yamalem, który zmagał się z podobnym problemem, oraz Víctorem Muñozem. Praca sztabu medycznego pozwoliła mu wrócić do pełnej dyspozycji tuż przed turniejem.

Williams dokończył mecz mimo bólu

Podczas mistrzostw kolejne kłopoty nie ominęły skrzydłowego. W spotkaniu z Urugwajem, po podaniu Cucu w wolną przestrzeń, Williams mocno ucierpiał w starciu z rywalem. Hiszpania wykorzystała już wszystkie zmiany, a wynik wynosił 1:0, dlatego zawodnik postanowił pozostać na boisku i wytrzymać ostatnie dziesięć minut.

Po trudnym meczu w Guadalajarze, w którym kontuzji doznał również Yeremy Pino, obaj piłkarze zostali objęci specjalnym programem regeneracji na resztę turnieju.

Ostatecznie Williams wrócił na boisko i zanotował historyczną asystę, przywodzącą na myśl podanie Cesca Fàbregasa do Andrésa Iniesty w finale z 2010 roku. Ta akcja na zawsze zapisze się w historii hiszpańskiego futbolu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.