Kylian Mbappé szczerze o Realu Madryt. „Jeśli chcesz być częścią historii futbolu, musisz tu grać”

Kylian Mbappé udzielił obszernego wywiadu, w którym opowiedział o życiu w Madrycie, grze dla Realu Madryt, relacjach z kolegami z drużyny, walce o Złotą Piłkę oraz swoich ambicjach na kolejne miesiące.

Mbappé: gra w Realu Madryt to coś wyjątkowego

Francuz przyznał, że Real Madryt okazał się dokładnie takim klubem, o jakim marzył jako dziecko. Podkreślił również, że występowanie w barwach „Królewskich” oznacza wejście na wyższy poziom.

„Spodziewałem się najlepszego klubu na świecie i ogromnego entuzjazmu madridistas z całego świata. Kiedy przyjeżdżasz tutaj, masz już określony status, ale gdy zostajesz piłkarzem Realu Madryt, przechodzisz na inny, wyższy poziom. Myślę, że jeśli chcesz być częścią historii futbolu, musisz przejść przez Real Madryt” – powiedział Mbappé.

Napastnik zaznaczył, że po przeprowadzce do Hiszpanii zyskał większy spokój. Początkowo trudność sprawiał mu brak własnego domu, jednak po uporządkowaniu tej kwestii szybko zaaklimatyzował się w nowym kraju.

„Chciałem poznać nową kulturę i szybko przystosować się do hiszpańskiej. Nadal mam jeszcze trochę do zrobienia, ale z każdym dniem radzę sobie w Hiszpanii coraz lepiej. Od kiedy mam dom, zawsze jestem szczęśliwy w Madrycie i w Hiszpanii” – przyznał.

Mbappé stwierdził, że może wychodzić na spacery, choć nie robi tego zbyt często. Pogodził się jednak z ograniczeniami wynikającymi z jego popularności.

„Mam spokój, ale to normalne. To część mojej pracy i mojego życia, co w pełni akceptuję. Naprawdę bardzo dobrze żyje mi się w Madrycie” – dodał.

„Santiago Bernabéu” daje mu wyjątkowe emocje

Francuz nie krył zachwytu nad możliwością regularnej gry na stadionie Realu Madryt. Jego zdaniem każdy mecz na „Santiago Bernabéu” jest nową okazją do stworzenia wyjątkowego momentu.

„Gra na Bernabéu co tydzień to przywilej. Otrzymuję ogromne wsparcie od kibiców. W Hiszpanii spotkałem się z pomocą całego kraju, czego się nie spodziewałem. Bardzo podoba mi się życie tutaj” – powiedział.

Mbappé wspominał także wizytę na stadionie podczas gry w Paris Saint-Germain. W tamtym czasie obiekt nie był jeszcze całkowicie przebudowany, a na dzień przed meczem Ligi Mistrzów trwały na nim prace budowlane.

„Oczywiście byłem podekscytowany. To fantastyczny i historyczny stadion. Od dnia prezentacji i podczas każdego meczu mam poczucie, że dzieje się coś wyjątkowego” – wyjaśnił.

„To mityczny stadion, na którym czuje się ciężar historii. Każdy mecz jest inny. Wszyscy zapominają o tym, co wydarzyło się wcześniej, i koncentrują się na tym, co dopiero nadejdzie. Za każdym razem masz szansę zrobić coś nowego, a nie każdy stadion na świecie daje takie możliwości” – dodał.

Francuz podziękował Florentino Pérezowi

Mbappé podkreślił, że ważną rolę w jego transferze do Realu Madryt odegrał Florentino Pérez. Prezes klubu przez wiele lat utrzymywał kontakt z zawodnikiem i przekonywał go, że pewnego dnia zagra w stolicy Hiszpanii.

„To człowiek, który mnie tutaj sprowadził. Przez dziesięć lat przed moim przybyciem utrzymywaliśmy kontakt. Zawsze okazywał mi sympatię i zrozumienie, niezależnie od tego, czy moje decyzje były korzystne dla Realu Madryt, czy nie” – stwierdził Mbappé.

„Zawsze mówił mi, że pewnego dnia będę grał w Realu Madryt. Jestem bardzo szczęśliwy, że tak się stało. Muszę mu podziękować za wszystko, co dla mnie zrobił i nadal robi. To najlepszy prezes na świecie” – zaznaczył.

Napastnik przyznał, że tak naprawdę nikt nie musiał go przekonywać do transferu. Jego przejście do Realu było spełnieniem marzenia, które wcześniej nie mogło zostać zrealizowane z powodów niezależnych od niego.

„W futbolu są momenty i decyzje, na które nie masz wpływu. Czasami musisz poczekać, aż wszystko zapali się na zielono. Wszyscy wokół mnie wiedzieli, że w pewnym momencie będę chciał przyjść do Realu Madryt. Nie było co do tego żadnych wątpliwości” – powiedział.

Mbappé o trenerach i współpracy z kolegami

W swojej karierze Mbappé pracował między innymi z Carlo Ancelottim, Xabim Alonso, Álvaro Arbeloą oraz José Mourinho. Francuz podkreślił, że od każdego z nich nauczył się czegoś innego.

„Wszyscy są ważnymi postaciami futbolu. Zawsze jest przywilejem uczestniczyć w drodze takich trenerów. Każdy z nich ma inne spojrzenie na piłkę i od każdego można się czegoś nauczyć” – ocenił.

Szczególnie wysoko ocenił Mourinho, z którym obecnie współpracuje.

„To jeden z najbardziej inteligentnych ludzi, jakich spotkałem w życiu. Jest liderem. Wiedziałem o tym, zanim przyszedł, ale kiedy widzisz go każdego dnia, uświadamiasz sobie, że jest kimś wyjątkowym. To legendarny trener, który odcisnął swoje piętno i nadal będzie to robił z nami” – stwierdził.

Mbappé zaznaczył również, że zawodnicy nie muszą być najlepszymi przyjaciółmi, aby odnosić sukcesy. Jego zdaniem najważniejsze są wzajemny szacunek, znajomość swoich ról i praca dla dobra zespołu.

„Nie trzeba codziennie jeść kolacji z kolegami z drużyny, żeby wygrywać. Trzeba się szanować, znać swoje role i być zjednoczonym. Nie musisz być najlepszym przyjacielem każdego, ale musisz mieć do wszystkich szacunek. Najważniejszy jest Real Madryt” – powiedział.

„Zawsze chcę przemawiać na boisku”

Francuz odniósł się także do opinii, że jego zadaniem jest wyłącznie zdobywanie bramek. Podkreślił, że zawsze stara się podejmować decyzje korzystne dla zespołu.

Jako przykład wskazał asystę przy zwycięskim golu Espiego w meczu z Elche. Mbappé przyznał, że mógł sam zakończyć akcję strzałem, ale jego kolega znajdował się na lepszej pozycji.

„Wolałem wygrać, a jeśli musiałem podać piłkę, zrobiłem to. Espi był sam, a gol był niemal pewny. Ani przez chwilę nie myślałem o tym, żeby strzelać” – wyjaśnił.

Mbappé uważa, że każdy piłkarz ma własny sposób pomagania drużynie, a gole nie są jedynym wyznacznikiem wartości zawodnika.

„Z biegiem lat nauczyłem się, że w futbolu każdy ma swoje zdanie i trzeba to zaakceptować. Nie istnieje tylko jeden sposób wygrywania. Jest ich miliony, dlatego zawsze jestem otwarty na słuchanie innych” – powiedział.

„Zawsze chcę przemawiać na boisku. Uważam, że potrafię dobrze mówić, ale jeszcze lepiej robię to wtedy, gdy przemawiają moje nogi. To jest najważniejsze” – dodał.

Mbappé chce, aby Złota Piłka wróciła do Madrytu

Napastnik Realu Madryt został zapytany o szanse na zdobycie Złotej Piłki. Przyznał, że miniony rok był dla niego udany, ale ostateczna decyzja należy do głosujących.

„Moim celem jest zawsze pomagać kolegom, dawać z siebie wszystko i przekonać osoby, które głosują. Moją pracą jest przekonywanie ich futbolem” – stwierdził.

Mbappé podkreślił, że najważniejsze jest dla niego, aby prestiżowa nagroda ponownie trafiła do Realu Madryt.

„Najważniejsze dla mnie jest to, aby Złota Piłka wróciła do Realu Madryt. To najlepszy zespół na świecie. Powinna wrócić na Bernabéu i do madridistas, aby dać radość tym wszystkim ludziom. Zasługują na to bardziej niż ktokolwiek inny” – powiedział.

„Bycie piłkarzem Realu Madryt oznacza walkę o wszystkie nagrody. Złota Piłka jest jedną z nich i będę walczył, aby sprowadzić ją z powrotem do Madrytu. Wielu zawodników już tego dokonało, a ja chcę być jednym z nich” – dodał.

Relacje z Viníciusem Júniorem i Jude’em Bellinghamem

Mbappé został również zapytany o współpracę z Viníciusem Júniorem i Jude’em Bellinghamem. Francuz zaznaczył, że obaj piłkarze prezentują zupełnie inny styl gry.

„Są bardzo różni. Na boisku robią zupełnie inne rzeczy. W niektórych aspektach lepiej współpracuje mi się z Judem, w innych z Viním, Arda Gülerem, Brahimem czy Diomande. Espi również strzeli w tym sezonie wiele goli, bo ma świetny instynkt” – ocenił.

Zapytany o zawodników, których chciałby zobaczyć w Realu Madryt, wskazał legendy klubu: Cristiano Ronaldo, Zinédine’a Zidane’a oraz Ronaldo Nazário.

„To wielkie postacie Realu Madryt. Nadal wywołują ogromny entuzjazm wśród madridistas. Jakość nigdy nie znika” – stwierdził.

Francja i Hiszpania na arenie międzynarodowej

Mbappé odniósł się także do porażki reprezentacji Francji z Hiszpanią. Jego zdaniem francuski zespół popełnił błąd już na etapie przygotowania planu na spotkanie.

„Hiszpania wygrała, a w futbolu zwycięzca ma rację. Myślę, że pomyliliśmy się przy początkowym planie meczu. Przeciwko drużynie, która lubi posiadać piłkę, jest jeszcze trudniej, gdy tracisz gola. To nie był dla nas dobry dzień” – przyznał.

Francuz uznał, że obecnie Hiszpania jest najlepszą reprezentacją na świecie, ponieważ to ona odniosła zwycięstwo.

„Zawsze mówię, że dominuje ten, kto wygrywa. Teraz dominuje Hiszpania, bo zwyciężyła i musimy to zaakceptować. Francja zawsze walczy o wszystkie trofea, ale trzeba oddać szacunek drużynie, która wygrała” – powiedział.

„Zawsze czuję się najlepszym piłkarzem na świecie”

Mbappé opowiedział również o podejściu do zdobywania bramek. Przyznał, że brak trafienia już w jednym meczu może zwiększyć jego determinację w kolejnym spotkaniu.

„Nie czekam na trzy czy cztery mecze bez gola, wystarczy mi jeden. Mecz bez bramki jest trudny, ale lubię to uczucie. Jeśli zawodnik taki jak ja, przyzwyczajony do regularnego strzelania, nie trafia w dwóch spotkaniach, ludzie to widzą i komentują. To cię złości i w kolejnym meczu wchodzisz na boisko z większą determinacją, aby uciszyć krytyków” – wyjaśnił.

Zdaniem Francuza zdobywanie bramek jest czymś więcej niż sztuką. To sposób myślenia i codziennego podejścia do futbolu.

„To sposób istnienia i patrzenia na piłkę każdego dnia. Trzeba mieć obsesję na punkcie zdobywania goli. Wszyscy zawodnicy, którzy strzelili ich wiele, mieli szczególną więź z bramką. To daje radość i poczucie spełnienia, którego chce się doświadczać cały czas” – powiedział.

„Zawsze czuję się numerem jeden na świecie. To naturalne podejście sportowca, który chce być najlepszy. Muszę jednak codziennie to udowadniać na boisku” – dodał.

Apel do kibiców Realu Madryt

Na koniec Mbappé zwrócił się do kibiców Realu Madryt, którzy oczekują od zespołu walki o najważniejsze trofea. Francuz przyznał, że rozumie wymagania madridistas, ale jednocześnie poprosił ich o wsparcie.

„Przesłaniem są wymagania. To jest Real Madryt i rozumiem to. Potrzebujemy teraz Bernabéu, najlepszego stadionu i najlepszych kibiców na świecie. Kiedy są z nami, jesteśmy znacznie silniejsi” – powiedział.

„Nie zdobyliśmy niczego w poprzednim sezonie i rozumiem, że kibice mają już tego dość. Jeśli jednak chcemy wygrać trofea, nie zrobimy tego bez nich. Chcę, abyśmy szli razem, ramię w ramię. Wtedy będziemy znacznie silniejsi i będziemy mogli walczyć o wszystko” – zakończył.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.