Hiszpania zapewniła sobie miejsce w 1/4 finału mistrzostw świata po dramatycznym triumfie nad Portugalią, w którym kluczową rolę odegrała taktyka trenera Luisa de la Fuente oraz wkład rezerwowych, a decydujący cios padł w doliczonym czasie gry.
Torres decydującym zmiennikiem
Ferran Torres wszedł z ławki i był jednym z bohaterów spotkania, asystując przy zwycięskim trafieniu Mikela Merino w 90. minucie. Zawodnik podkreślił, że na wielkich turniejach często to właśnie zmiennicy przesądzają o losach meczów. „Na tego typu turniejach mecze rozstrzygają ludzie, którzy wchodzą z ławki. Dziś to potwierdziło się golem i asystą”, powiedział Torres, dodając, że wszyscy w drużynie są gotowi do wniesienia swojego wkładu na rzecz wspólnego celu.
Taktyka i opis decydującej akcji
Torres wyjaśnił, że zmiany taktyczne narzucone przez sztab pomogły przełamać portugalską defensywę w końcowych fragmentach meczu. Według niego kluczowe było zwiększenie mobilności i odpowiednie rozciągnięcie pozycji przeciwnika. „Potrzebowaliśmy mobilności i rozrywania przestrzeni. Gdy zaczęliśmy to robić, oni się rozciągnęli i mogliśmy zaczynać otrzymywać piłkę między liniami”, stwierdził piłkarz.
Opisał też szczegóły akcji przy decydującym golu, zaznaczając synchronizację z Mikelem Merino oraz rolę Rodriego w zainicjowaniu ataku. „Zanim otrzymałem piłkę, wiedziałem już, że Merino biegnie do przodu z dużą prędkością. Miałem pełne zaufanie, że Rodri mi zagra, i tak się stało”, relacjonował Torres.
Perspektywy przed ćwierćfinałem
W kolejnym etapie turnieju Hiszpania zmierzy się z zwycięzcą pary Stany Zjednoczone – Belgia. Torres podkreślił, że zespół pozostaje skoncentrowany i nie przejmuje się nazwiskiem kolejnego rywala. „Od teraz wszyscy przeciwnicy to mecze na życie i śmierć i są niezwykle trudni. Najważniejsze dla nas to skupić się na naszej własnej grze”, powiedział zawodnik, dodając, że drużyna podejdzie do kolejnego wyzwania z wielkim zaangażowaniem i entuzjazmem.

