Luis de la Fuente ogłosił 26-osobową kadrę Hiszpanii na MŚ 2026 – bez żadnego zawodnika Realu Madryt

Selekcjoner Luis de la Fuente przedstawił listę 26 piłkarzy Hiszpanii powołanych na mundial 2026. Trener wyjaśnił brak zawodników Realu Madryt, tłumaczył wybory dotyczące debiutantów i pominięć, odniósł się do sytuacji bramkarzy, zdrowia kluczowych graczy oraz gotowości zespołu przed turniejem.

Brak piłkarzy Realu Madryt

Luis de la Fuente podkreślił, że przy doborze kadry nie kierował się przynależnością klubową: powiedział, że jest selekcjonerem reprezentacji i nie patrzy, z którego klubu pochodzą zawodnicy. Dodał, że nie ma lokalnego przywiązania, jakie może mieć kibic, a jego jedynym celem jest to, aby powołani czuli dumę z reprezentowania kraju.

Trener odniósł się w ten sposób do krytyki dotyczącej braku piłkarzy Realu Madryt w ogłoszonej 26-osobowej kadrze.

Nowi powołani: Eric García i Marc Pubill

De la Fuente wyjaśnił, że zamiast skupiać się na opuszczeniach, woli mówić o powodach powołania takich zawodników jak Eric García i Marc Pubill. Zaznaczył, że obaj prezentowali wysoką formę i że uznano, iż nadszedł odpowiedni moment na ich obecność w kadrze. Trener przypomniał, że Eric jest z nim od kadry U19, a Marc Pubill znamy z okresu U21 i drużyny olimpijskiej.

De la Fuente podkreślił, że decyzje wynikają z oceny formy i przydatności piłkarzy, a nie z nazwisk czy klubów.

Proces selekcji i wątpliwości

Selekcjoner przyznał, że tworzenie listy powołań było trudne i że pracowano nad nią przez miesiące, analizując różne scenariusze. Wyjaśnił, że trudno przewidzieć, który zawodnik będzie pasował w określonej sytuacji, ale gdy lista została zamknięta, zespół spał spokojnie.

De la Fuente dodał, że wielu piłkarzy, którzy ostatecznie nie znaleźli się w kadrze, również mogliby zostać powołani, co świadczy o szerokości wyboru.

Bramkarze i rywalizacja na pozycji numer jeden

Trener zaznaczył, że skład bramkarzy był starannie przemyślany po długiej analizie i że Hiszpania dysponuje trzema bardzo dobrymi golkiperami. Wymienił dostępnych bramkarzy i stwierdził, że każdy z nich mógłby być gwarantem jakości i potencjalnym numerem jeden.

Mamy trzech bramkarzy ze stabilnością i jakością, co daje trenerowi spokój przy wyborze pierwszego golkipera; dyskusja skupi się na tym, kto będzie starterem, ale de la Fuente zapewnił o braku presji przy tej decyzji.

Barcelona, Gavi, Pedri i Yamal

Trener odniósł się do obecności ośmiu zawodników FC Barcelony w kadrze i powiedział, że to po prostu zawodnicy reprezentacji. O Gavim stwierdził, że jest bardzo lubiany i ceniony, że ma uniwersalność oraz że wraca na mundial, co podnosi jego motywację.

W sprawie Pedriego de la Fuente przypomniał, że kontuzja na Euro była bardzo poważnym ciosem, ale wyraził zadowolenie z faktu, że Pedri utrzymuje poziom prezentowany w klubie i że jeśli nadal będzie w takiej formie, może dać drużynie jeszcze więcej.

Selekcjoner poinformował, że sztab współpracuje z klubami i że według posiadanych informacji wszyscy mają być gotowi na pierwszy lub drugi mecz turnieju. Zaznaczył, że nie będą podejmować niepotrzebnego ryzyka, ale jeśli wymaga tego sytuacja i istnieje rozsądna gwarancja bezpieczeństwa, zawodnicy sami chcą podjąć ryzyko gry na mundialu.

Możliwości Hiszpanii na zdobycie tytułu

Selekcjoner stwierdził wprost, że Hiszpania czuje się faworytem i jest zdolna do wygrania mistrzostw świata, ale podkreślił, że to nie gwarantuje sukcesu, ponieważ istnieją inne silne reprezentacje. Zapowiedział pełną walkę do końca turnieju.

Rozmowy z pominiętymi zawodnikami i znaczenie absencji

De la Fuente przyznał, że rozmowy z piłkarzami, którzy nie zostali powołani, są najtrudniejszą częścią jego pracy. Powiedział, że rozmawiał z niektórymi z nich, że to nie jest pożegnanie, a do zobaczenia, i że będą kolejne możliwości.

W kontekście absencji Álvara Moraty i Dani Carvajala trener podkreślił ich wkład, klasę i przywództwo, a jednocześnie zapewnił, że pokolenie kapitanów pozostające w kadrze jest w pełni przygotowane i że nikt nie ma zamkniętych drzwi do reprezentacji.

Marc Pubill, Óscar Baena i Víctor Muñoz

Trener ocenił, że Marc Pubill wnosi uniwersalność (może grać jako środkowy obrońca lub jako boczny defensor), co daje elastyczność w tak wymagającym turnieju. O Baenie mówił, że jest z nim od wielu lat, że ma specjalny gen reprezentacyjny i że zawsze, gdy przychodzi, gra na bardzo wysokim poziomie.

O Víctorze Muñozie de la Fuente powiedział, że pojawił się w La Liga z wielką energią i że wnosi prędkość, zmianę intensywności i możliwość gry na obu flankach, a także jako wewnętrzny pomocnik; zaznaczył, że to zawodnik z wielką chęcią do gry i że może dać drużynie dużo w meczach, w których na niego postawią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.