Iñigo Martínez o możliwym powrocie do Barcelony: „Niemożliwe, by Laporta tyle wydał”

Iñigo Martínez, były zawodnik Barcelony i obecny obrońca Al-Nassru, skomentował możliwość powrotu na Camp Nou w styczniu, podkreślając jednocześnie, że czuje się komfortowo w Rijadzie i wątpi, by prezes Joan Laporta mógł wydać duże kwoty na transfer. Martinez odniósł się także do formy Barcelony, wzrostu Gerarda Martina oraz plotek dotyczących Joãa Cancelo.

Możliwy powrót do Barcelony

Iñigo Martínez przyznał, że Barcelona przygląda się opcji zakontraktowania doświadczonego, a jednocześnie taniego obrońcy, który mógłby wzmocnić defensywę zespołu. Na pytanie dziennikarza Gerarda Romero odpowiedział ze śmiechem: „Niemożliwe, by Laporta wydał tyle pieniędzy”.

Martínez dodał, że był to dla niego najlepszy rok zawodowy i że zrozumiał, co to znaczy być „culé”. Zapowiedział, że będzie musiał oglądać mecz z Realem Madryt z daleka, ponieważ jego drużyna gra następnego dnia.

Ocena Gerarda Martina i młodych obrońców

Baskijski obrońca wyraził radość z rozwoju Gerarda Martina. Powiedział, że Martin wykorzystał swoją szansę i rozgrywa świetny sezon, chętnie się uczy i nie „robi fochów”. Martínez stwierdził, że cieszy się widząc młodych obrońców z akademii i życzy im dalszych sukcesów, komentując także mem z twarzą Maldiniego na Gerardzie.

João Cancelo i spekulacje transferowe

Martínez ujawnił, że jego sąsiad w Rijadzie, João Cancelo, rozmawiał z nim o możliwości powrotu do Barcelony. O João powiedział: „Kiedy przyszedł, od razu pokazał, jaki poziom reprezentuje. Wniesie wiele do drużyny”. W materiale pojawiło się także stwierdzenie: „Jest umowa: João Cancelo wraca do Barcelony”, przedstawione jako doniesienie dotyczące transferów.

Analiza półfinału Athletic — Barcelona i finału Superpucharu

Martínez obserwował mecz półfinałowy Barcelony z Athletikiem Bilbao i przyznał, że zaskoczyło go załamanie się Athleticu po pierwszych 15–20 minutach. Podkreślił, że tożsamością Athletiku jest pressing przez 90 minut, a tym razem po początkowej fazie zespół nie potrafił odpowiednio zareagować. Według niego Barcelona nie zaczęła meczu na najwyższym poziomie, ale nie poddała się.

W kontekście finału Superpucharu przeciwko Realowi Madryt Martínez zaznaczył, że to trofeum często ma kluczowe znaczenie dla drugiej części sezonu i porażka jest dużym ciosem dla przegranego. Przypomniał, że zeszłoroczne zwycięstwo dało jego drużynie ważny impuls. Dodał, że oglądał ostatnie 20 minut gry Realu i jego zdaniem drużyna nie prezentuje się dobrze, natomiast Barcelona przyjeżdża do finału z większą pewnością siebie. Wyraził nadzieję na dobry mecz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.