Felix Tainta ujawnił, że Barcelona nie zagwarantowała Nico Williamsowi, iż latem 2025 roku będzie mogła zarejestrować go jako zawodnika. To miało wpłynąć na decyzję skrzydłowego o przedłużeniu kontraktu z Athletic Bilbao do 2035 roku.
Barcelona nie dała gwarancji
Agent piłkarza wyjaśnił, że podczas rozmów z Barceloną i Athletikiem pojawiły się wątpliwości dotyczące możliwości rejestracji Williamsa. Według Tainty zawodnik nie chciał ryzykować, że po transferze nie będzie mógł występować.
„Negocjowaliśmy z Barceloną, a Athletic był o wszystkim informowany, choć w Bilbao nie byli zadowoleni z podejścia katalońskiego klubu. W pewnym momencie stało się jasne, że Nico nie może ryzykować, że zostanie bez możliwości gry. Nico jest jak bolid Formuły 1. Kiedy przychodzę do ciebie, twoje problemy nie powinny stawać się moimi. Jasno wyjaśniłem to Barcelonie” – powiedział Tainta.
Agent podkreślił, że bez konkretnych zapewnień przeprowadzka do stolicy Katalonii wiązałaby się ze zbyt dużym ryzykiem. „Nico jest profesjonalistą i musi wykonywać swoją pracę, niezależnie od tego, czy zbliżają się mistrzostwa świata. Kiedy idziesz gdzieś pracować, musisz mieć pewność, że problemy klubu nie będą miały na ciebie wpływu. Skoro nie było takiej pewności, zmiana decyzji była zupełnie normalna” – dodał.
Williams był na liście życzeń czołowych klubów
Barcelona próbowała pozyskać reprezentanta Hiszpanii już latem 2024 roku, ale nie była jedynym klubem zainteresowanym jego usługami. Tainta wymienił także Arsenal, Bayern Monachium, Liverpool i Paris Saint-Germain.
„Wszyscy wiedzą o zainteresowaniu Barcelony po mistrzostwach Europy w 2024 roku. Nico chciały również Arsenal, Bayern, Liverpool i PSG. Prawie każdy wielki klub się nim interesował, a odmowa takim zespołom nie jest łatwa” – stwierdził agent.
Tainta przypomniał też, że Williams przedłużył umowę z Athletikiem w grudniu 2023 roku, choć niedługo później mógł zostać wolnym zawodnikiem. „Wyobraźcie sobie, jakie oferty i premie za podpisanie kontraktu otrzymałby po Euro 2024, gdyby nie miał umowy. Mogliśmy odejść bez kwoty odstępnego i dostać ogromny bonus, ale tego nie zrobiliśmy. Nico pozostał wierny Athleticowi” – powiedział.
Hiszpan zdecydował się zostać w Bilbao
Według agenta Williams rozważał zmianę otoczenia i poszukiwanie nowego wyzwania. Ostatecznie zdecydował jednak, że będzie kontynuował karierę w Athleticu Bilbao, mimo ofert z innych klubów.
„Nico chciał poszukać nowego wyzwania. W Athleticu zna się ograniczenia – wiadomo, że trudno będzie wygrać Ligę Mistrzów, a być może także mistrzostwo Hiszpanii. Mimo atrakcyjnych ofert na stole ostatecznie zdecydował się zostać w Bilbao” – podsumował Tainta.

