José Mourinho skrytykował sposób prowadzenia śledztwa dotyczącego Barcelony. Portugalczyk odniósł się do sprawy Negreiry przed powrotem na Stadio Olimpico, gdzie jego Roma miała zmierzyć się z byłym klubem szkoleniowca w Lidze Mistrzów.
Mourinho o sprawie Negreiry
W wywiadzie przed meczem Mourinho porównał reakcje na afery związane z futbolem we Włoszech i Hiszpanii. Nawiązał przy tym do śledztwa dotyczącego Barcelony.
„Chcę powiedzieć tylko jedno: gratulacje dla Włoch. Wiecie dlaczego? Bo to jedyny kraj, w którym Calciopoli naprawdę było Calciopoli. Jedyny. Wszyscy wiedzą, co wydarzyło się w Hiszpanii, a mimo to tam nikt nie może spać spokojnie. Do tej pory nie wydarzyło się nic – absolutnie nic” – powiedział Portugalczyk.
Sprawa Negreiry dotyczy doniesień, według których w latach 2001–2018 Barcelona miała przekazać miliony euro firmie powiązanej z José Maríą Enríquezem Negreirą, byłym wiceprezesem hiszpańskiej komisji sędziowskiej. Kataloński klub stanowczo zaprzecza, by dopuścił się jakichkolwiek nieprawidłowości.
UEFA potwierdziła 2 października, że otrzymała obszerną dokumentację dotyczącą trwającego śledztwa. Materiały przekazał Real Madryt.
„Jeśli nie będzie żadnych konsekwencji, może się to okazać największym skandalem korupcyjnym dotyczącym sędziów w historii światowego futbolu. Nie ma nic więcej do dodania” – podsumował Mourinho.
Powrót Mourinho na Stadio Olimpico
Powrót Portugalczyka do Wiecznego Miasta był jednym z głównych tematów przedmeczowych. Mourinho ponownie pojawił się na Stadio Olimpico po raz pierwszy od rozstania z Romą w styczniu 2024 roku.
Podczas pracy w rzymskim klubie zdobył z nim Ligę Konferencji w sezonie 2021/22, a rok później poprowadził zespół do finału Ligi Europy.

