Obrońca Barcelony Ronald Araújo po remisie 1:1 z Newcastle w 1/8 finału Ligi Mistrzów przyznał, że skurcze nie pozwoliły mu wrócić do obrony po akcji gospodarzy, a sędzia Marco Guida nakazał mu zejść z boiska. Barcelona wyrównała w doliczonym czasie gry po rzucie karnym Lamina Yamala.
Araújo o urazie i interwencji sędziego
Araújo przyznał, że podczas akcji bramkowej Newcastle w 86. minucie doznał skurczy i nie był w stanie wrócić na pozycję obronną. Zawodnik najpierw przedostał się poza linię boiska, po czym próbował wrócić, ale sędzia Marco Guida dał mu sygnał, by opuścił murawę, a on nie zdążył odzyskać pozycji w defensywie.
„Jeśli mam skurcze, nie mogę wrócić na boisko – nawet gdybym pełzał”, mówił Araújo, dodając, że moment z krampami był efektem wysiłku w wielu napiętych spotkaniach i że trzeba być zawsze przygotowanym. Zaznaczył też, że Pedri jest trochę zmęczony i normalnie wraca do zdrowia po kontuzji.
Przebieg meczu i sytuacja strzelecka
Newcastle objął prowadzenie w 86. minucie, po czym Araújo został zmieniony. Barcelona wyrównała dopiero bardzo głęboko w doliczonym czasie gry za sprawą rzutu karnego wykonywanego przez Lamina Yamala.
Bramka z karnego Lamina Yamala pozwoliła Barcelonie uniknąć porażki na St. James’ Park, a rewanż między drużynami zaplanowano na następny tydzień.
Sometimes I wonder what goes on in Araujo’s head 😭
pic.twitter.com/V3dL6KSj1h https://t.co/Soyq1eOztb
– MessiMania (@M10Update) March 11, 2026

