Trener Barcelony Hansi Flick po serii niepowodzeń zdecydował o dwóch dniach wolnego dla drużyny. Po ok. 60 godzinach piłkarze wrócili na zajęcia, gdzie sztab przeprowadził długą rozmowę mającą na celu zmotywowanie zespołu przed niedzielnym meczem z Levante.
Decyzja trenera i przyczyny
Flick podjął decyzję o dwóch dniach wolnego w poniedziałek, bezpośrednio po porażce Barcelony z Gironą na stadionie Montilivi. Drużyna zanotowała w krótkim odstępie także porażkę z Atletico Madryt w Pucharze Króla.
Były piłkarz i obecny analityk Barcelony dla Cadena SER Luis Carreras stwierdził, że takie posunięcie jest sygnałem, iż zespół jest w pewnym stopniu przemęczony lub przeciążony emocjonalnie po niespodziewanych porażkach. Według niego celem było oczyszczenie głów zawodników przed kolejnymi wyzwaniami.
Powrót na trening i przebieg spotkania
Po około 60 godzinach przerwy zawodnicy spotkali się ponownie w szatni w czwartek. Piłkarze pojawili się około godz. 10:00, z wyjątkiem Pedriego, który przybył przed 9:00 prawdopodobnie na zabiegi fizjoterapeutyczne, zanim dołączył do grupy.
Zespół wyszedł na boisko dopiero około 12:10. Flick wraz ze swoim sztabem przeprowadził z zawodnikami spotkanie trwające ponad godzinę, określane przez hiszpańskie media jako forma „grupowej terapii” mająca na celu zmotywowanie i odbudowanie mentalne drużyny, informuje dziennik „Sport”.
Najbliższy plan i wcześniejsze podobne decyzje
Pierwszym celem „restartu” jest niedzielny mecz ligowy z Levante. W środku następnego tygodnia Barcelona nie rozgrywa spotkania, co sztab ma wykorzystać do dalszych korekt przed wejściem w intensywny okres z Pucharem Króla i Ligą Mistrzów.
To nie pierwszy raz, gdy Flick zastosował podobne rozwiązanie: wcześniej po porażkach z Paris Saint-Germain i Sevillą na początku sezonu oraz po słabym występie w Vallecas przeciwko Rayo Vallecano trener deklarował, że kilka dni przerwy lub odcięcia od presji było potrzebne. W tamtej sytuacji na decyzję wpływały także przerwy reprezentacyjne i doniesienia o transferach, które rozpraszały szatnię.

